Straty finansowe wyrówna ubezpieczalnia. Roboty szkoda. Na szczęście na komputerze zachowałem wszystkie rysunki więc teraz tylko druknąć i do sładu żeby wycięli nowe. Niestety prawdopodobnie najbliższa sobota zamiast nad wodą będzie przy naprawie zniszczeń.
Mieszkam obok "wielkiej dziury", z której za ćwierć wieku będzie piękne jezioro