Z dziką rozkoszą poczytam o tej miejscówce. Googlownica mi wyrzuciła tytuł artykułu na wiadomym portalu ale się nie otwiera z powodu usunięcia.
No ja mam dalej z tej mojej dziury. Jak jest gdzie zostawić bezpiecznie autko to mogę i nawet dwie wiorsty pomykać z majdanem na grzbiecie.
Mieszkam obok "wielkiej dziury", z której za ćwierć wieku będzie piękne jezioro