Korzun dokładnościowo. Swojski salcesonik to poezja. Niech wszystkie szynki chowają. No i obowiązkowo ze dwa słuszne płaty słoniny do wędzarki żeby dodać aromatu przy robieniu przysmaku jeziorowego.
Mieszkam obok "wielkiej dziury", z której za ćwierć wieku będzie piękne jezioro