Oczywiście wiśnie, czereśnie i porzeczka, to znakomita przynęta na klenia, jak i jazia. W dużych rzekach jednak stosuję przynęty bardziej "normalne", licząc na nieoczekiwany przyłów. Owoców używam na bystrzach, gdzie kleń jest gatunkiem dominującym. Zestaw - sam hak i wydrylowany owoc toczący się po dnie. Sygnalizator - szczytówka. Podobnie zbroję chrabąszcza, tyle, że on spływa i jest widoczny. (piękne ataki na powierzchni).
Natura dała nam dwoje oczu, dwoje uszu, ale tylko jeden język po to, abyśmy więcej patrzyli i słuchali, niż mówili.
- Sokrates -
- Sokrates -