Jeszcze jedno. Kup sobie przywieszki! Czasem dorsze biorą na przywieszki, a nie na pilkery!
Jeśli będziecie łowili nad wrakami, a tam są największe dorsze to przydatny będzie pilker bez kotwiczki, albo ciężarek np 100 g i przywieszki, w tym wypadku dwie. Ciężarek ma mniejszą zdolność do zaczepienia się o części wraku! Jeśli zaczepisz kotwiczką to trzeba urwać lub odciąć plecionkę
A jak głębokość będzie np 60 m to masz tyle straty! Jeśli przywieszka i pilker to jedna!
przynajmniej ja tak robię!
Bo może się zdarzyć ,że na raz wezmą ze dwa dorsze takie choćby po 6 - 7 kg.A na pilkera co Ci życzę taki 10 kg
Spróbuj to ruszyć.
Mnie się taki numer zdarzył co prawda w Norwegii. Nie wiem jak były duże,ale plecionka strzeliła jak nitka! Od tej pory jedna przywieszka i jeden pilker! Albo ciężarek jako obciążnik i dwie przywieszki !
Mnie w Bałtyku dobrze się sprawdza jako przywieszka duża na dużym haku mucha łososiowa!
Jestem Polakiem gorszego sortu! I szczycę się tym!!!