Teraz tak. Za pierwszym razem mnie wywaliło aż pomyślałem, że to kara za odszczepieństwo.
Ad rem to jest na pewno lin. Ubarwienie trochę dziwne i jeśli nie było spowodowane "odleżynami" po padnięciu to stawiałbym na chorobę. W jednej z glinianek oraz na MOSiR-ze w Pabianicach występowały liny tzw karmazyny o czerwono-pomarańczowym ubarwieniu.
Ad rem to jest na pewno lin. Ubarwienie trochę dziwne i jeśli nie było spowodowane "odleżynami" po padnięciu to stawiałbym na chorobę. W jednej z glinianek oraz na MOSiR-ze w Pabianicach występowały liny tzw karmazyny o czerwono-pomarańczowym ubarwieniu.
Mieszkam obok "wielkiej dziury", z której za ćwierć wieku będzie piękne jezioro