Panowie przez ten wątek to ja mogę z pracy wylecieć. Jak weszedłem i poczytałem o krzaczorach i ślimakach to tak śmiechem wybuchłem, że mnie kierowniczka uspokoić nie mogła. A ja ze śmiechu wytłumaczyć się nie mogłem
Wczoraj staliśmy nad przepaścią ... ale dzisiaj zrobiliśmy wielki krok naprzód.