Cześć!
W niedzielę przesiedziałem na rybach od świtu do godzin południowych nad jeziorem Pogoria IV.
I nic nawet brania. Mimo tego,że w odległości około 100 metrów od brzegu spławiały się duże ryby. Chyba karpie, albo leszcze.
Ale, odbiję to sobie przynajmniej mam taką nadzieję, w Szewcji. Jadę za dwa tygodnie!
W niedzielę przesiedziałem na rybach od świtu do godzin południowych nad jeziorem Pogoria IV.
I nic nawet brania. Mimo tego,że w odległości około 100 metrów od brzegu spławiały się duże ryby. Chyba karpie, albo leszcze.
Ale, odbiję to sobie przynajmniej mam taką nadzieję, w Szewcji. Jadę za dwa tygodnie!
Jestem Polakiem gorszego sortu! I szczycę się tym!!!