U mnie tradycyjnie- Kurki i j.Kiernoz Duży.Z żywcem.
Wczoraj byłem na leśnym jeziorku Bujaki, nawet ładna płotka i wzdręga podeszła.Uciekłem po 3 godzinach bo "piździło" niemiłosiernie z północy.
Wczoraj byłem na leśnym jeziorku Bujaki, nawet ładna płotka i wzdręga podeszła.Uciekłem po 3 godzinach bo "piździło" niemiłosiernie z północy.