Dziś pierwszy wypad na pstrąga. Tradycyjnie Widawka i Struga Aleksandrowska. Masa wiary nad wodą. Woda podniesiona i mętna. Zanotowałem tylko jedno wyjście do woblera na Strudze i urwałem w interesującym dole na Widawce Kobika. Choć ręka rybą nie śmierdzi ale sezon pstrągowy rozpoczęty.
Mieszkam obok "wielkiej dziury", z której za ćwierć wieku będzie piękne jezioro