Dziś po obiedzie z córką ruszyliśmy na Winek. Pogoda jako tako ale z ryba szału nie było. Nie wróciliśmy o kiju bo na sam koniec córka wyciągnęła na "metodę" takiego potwora:
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA
Mieszkam obok "wielkiej dziury", z której za ćwierć wieku będzie piękne jezioro