Forum sympatyków wędkarstwa

VaGoS
27.08.2014 20:59:57
Posty: 5 #1927220
To ja też napiszę co mnie trzy dni temu nadarzyła mi się taka sytuacja.Punkt 3.20 przyjechałem z kumplem nad jeziorko wszystkie torby i drobiazgi z samochodu przytaszczyliśmy pod kładkę rozkładamy i łowimy dobrą godzinę i nagle zjawił się właściciel no i gadka szmatka Ryby biorą?-Mówi właściciel No my mówimy ze kilka leszczy największy 2kg no i on nagle wyskoczył do nas z tekstem (Pozwolę sobie zacytować) "Wypier*alać" z mojej kładki.Mimo że nam zawracał głowę ignorowaliśmy go ze względu ,że taki kawał nosiliśmy graty no i jeszcze z takim tekstem.Więc siedzieliśmy .Gość cały zagotowany ze złości zmył się z tej kładki i pojechał dalej.
Jakby tak nie wyskoczył to i by sobie połowił pan zielonypan zielonypan zielony
Zobacz ten wpis w wątku
Aby pisać na forum musisz się zalogować !!!
załóż własne forum · korzystasz z forum? wesprzyj projekt - postaw kawę! · rss