O to niewesoło, ważne że nic poważniejszego się nie stało.
U mnie wypady na rybki raczej na zero choć udało się wyjąć karpiki 48cm i 51cm na zasiadkach za amurem, trafił się też szczupły 53cm na trupka z gruntu.
Sandacze na razie omijają moje przynęty.
U mnie wypady na rybki raczej na zero choć udało się wyjąć karpiki 48cm i 51cm na zasiadkach za amurem, trafił się też szczupły 53cm na trupka z gruntu.
Sandacze na razie omijają moje przynęty.
Łowię bo lubię