A mnie poniosło nad Odrę.
W tej spiekocie wytrzymałem do 10.00-tej. I to w cieniu dużego drzewa. Jak słońce go minęło było pozmiatane. Gorąc nie do wytrymania. Ryby słabo brały. A jak już to maluchy. Ale cieszy bo do Odry wróciła brzana. Na razie niewielkie, ale za rok...! 
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA
Jestem Polakiem gorszego sortu! I szczycę się tym!!!