To chyba była świeżo zarybiona karpiem? 

Dziś kolejny dzień testowania Method Feeder na Wawrzkowiźnie. Dwa brania skopane pozostałe trzy trafione. Efekty to dwie płotki - jedna wytarta a jedna nie - i jeden niewymiarowy jazik. Woda przez kilka dni się ochłodziła i niestety słabiutko. Pocieszające jest to, że inni bez ryby albo o jednej płoteczce czy jaziku. Oczywiście wszystkie rybki wróciły do wody co wzbudziło u jednego gościa zdziwienie i zgrzytanie zębów
Dziś kolejny dzień testowania Method Feeder na Wawrzkowiźnie. Dwa brania skopane pozostałe trzy trafione. Efekty to dwie płotki - jedna wytarta a jedna nie - i jeden niewymiarowy jazik. Woda przez kilka dni się ochłodziła i niestety słabiutko. Pocieszające jest to, że inni bez ryby albo o jednej płoteczce czy jaziku. Oczywiście wszystkie rybki wróciły do wody co wzbudziło u jednego gościa zdziwienie i zgrzytanie zębów
Mieszkam obok "wielkiej dziury", z której za ćwierć wieku będzie piękne jezioro