Arek w tym roku sprzedałem swoją Nubirę 1.6 z gazem po 8 latach. Wygodne autko z tanimi częściami ale wymaga dobrego mechanika czującego temat. Dziś już nie kupisz egzemplarza bez korozji i nie zajeżdżonego. Tak jak Jurek polecam Fabię I Sam ma obecnie Fanię I z ostatniej serii i powiem ci, że autko warte grzechu. No chyba, że chcesz kupić Seata Arosę. Znam jeden egzemplarz. Cena do ręki 4000zł i jakieś 500zł trzeba włożyć i masz spokój na trzy lata. To mały dwudrzwiowy czołg z silnikiem 1.0 bez gazu.
Mieszkam obok "wielkiej dziury", z której za ćwierć wieku będzie piękne jezioro