Tym co połowili - gratulacje.Robert,te liny strasznie mi się podobają....
.
Ja zaś się ponownie nastawiłem się na leszcze. Razem ze szwagrem Zbyszkiem podsypaliśmy grubo miejscówkę min.łubinem, pszenżytem i makaronem. Piątkowy i sobotni wieczór oraz dzisiejszy ranek dały nam ok.50 szt leszczy powyżej kilograma, największy 2.4kg
Ja zaś się ponownie nastawiłem się na leszcze. Razem ze szwagrem Zbyszkiem podsypaliśmy grubo miejscówkę min.łubinem, pszenżytem i makaronem. Piątkowy i sobotni wieczór oraz dzisiejszy ranek dały nam ok.50 szt leszczy powyżej kilograma, największy 2.4kg