Ja w sobotę pojechałem na Wartę, to była 3 wyprawa, nastawiłem się na nockę. No i co? Porażka, znowu mnie traktor wyciągał, kurde, chyba już na Wartę nie pojadę w tym sezonie, na wierzchu wyschnięte błoto, 1cm., pod spodem taka maź że katastrofa, Natłukłem kilometrów i w końcu wylądowałem na Jeziorsku. Złowiłem karpika ~1kg., i 4 karasie też tyle ważące. Ale jestem zdegustowany, Warta mi obrzydła, nie ma niestety wody blisko, pozostaje mi Wisła, ale raz że dalej, dwa koszty, chyba jednak wykupię całoroczne zezwolenie. DUPIATO!!!!!!!!