Brawo Damian!!!!!!!!
Ja tez raniutko dziś pojechałem na Wartę!!!! Przejechałem wał, i się zagrzebałem i to tak dokładnie że traktor musiał sie tęgo napracować!!!
Woda makabrycznie wysoka, na spławik czy ciężko nie było szans, tochę porzucałem spinem, miałem jedno przytrzymanie (???), urwałem twisterka i zakończyłem wedkowanie!!!! Znowu porażka!!!!!!!!
. Kurcze, zmienie zainteresowania na szachy, szkoda prądu, zdrowia i nerw!!!!!!!!
Ja tez raniutko dziś pojechałem na Wartę!!!! Przejechałem wał, i się zagrzebałem i to tak dokładnie że traktor musiał sie tęgo napracować!!!