Patent niegłupi ale przy mulistym dnie gazy błotne z takiej plandeki mogą zrobić balon. Inny sposób to ułożenie krótko przystrzyżonej darni na dnie. Wycina się szpadlem kawałki darni 30X30 cm i grubości około 5-10 cm i trawą do góry opuszcza się na dno. Znajomy tak do 2,5 m głębokości opuszczał nabite na widły. Wystarczyło gwałtowniejsze szarpnięcie i darń zostawała na dnie. Inny sposób to wyczesanie grabiami małej polanki i zasypanie jej żwirem i piaskiem.
Mieszkam obok "wielkiej dziury", z której za ćwierć wieku będzie piękne jezioro