Witam,ja ostatnio byłem trochę zawalony robotą,zachciało się żonie zmienić kolor w pokoju córki i wszystko by było ok gdyby nie naklejone wcześniej na ściane duże naklejki.Po oderwaniu zlazły razem z farbą i miejscami z gładzią
Skończyło się na tym że skrobałem całą ścianę i od nowa gładz i szlifowanie
poprostu masakra.Na szczęście już po robocie,zostało jeszcze tapetowanie jednej ze ścian.
Łowię bo lubię