Witaj Arturze. mam ich na co dzień 24godz. na dobę. Teraz zima to są mniej widoczni ale niech tylko się ociepli to zaraz wypełzną jak te lemingi na wiosnę i zasiedlą ławki między blokami czy w parku. Podziwiam ich za to, że tak niewiele im do szczęścia potrzeba a ich problemy egzystencjalne są okrojone do minimum. Podziwiam ich
Mieszkam obok "wielkiej dziury", z której za ćwierć wieku będzie piękne jezioro