glizdziarz pisze:
Panie Groj. Byłem na obu spotkaniach integracyjnych naz zalewem Sulejowskim - sam je organizowałem - i Pana wysnute wnioski baaardzo mocno mijają się z prawdą. To, że kol. Artur i kol. Andrzej nie rozłożyli wędek nie było spowodowane pijaństwem jak Pan sugerujesz. Po prostu obaj woleli zająć się innymi sprawami a nie wedkowaniem.
Panie Groj. Byłem na obu spotkaniach integracyjnych naz zalewem Sulejowskim - sam je organizowałem - i Pana wysnute wnioski baaardzo mocno mijają się z prawdą. To, że kol. Artur i kol. Andrzej nie rozłożyli wędek nie było spowodowane pijaństwem jak Pan sugerujesz. Po prostu obaj woleli zająć się innymi sprawami a nie wedkowaniem.
To właśnie napisałem.
"Widać wyraźnie, że tutaj akurat nie chodzi o żadne łowienie ryb."
Picie wódki nie było jedyną możliwą opcją - można było równie dobrze np. zbierać grzyby!
glizdziarz pisze:
Zanim Pan coś napiszesz o czymś przy czym Pana nie było to radzę się porządnie zastanowić.
Pozdrawiam.
Zanim Pan coś napiszesz o czymś przy czym Pana nie było to radzę się porządnie zastanowić.
Pozdrawiam.
Proszę sobie wydrukować tą sentencję, dać w ramkę i codziennie rano czytać.
Nie ma wielkich nadziei na poprawę, ale spróbować nie zaszkodzi.
Groj