Panie Groj. Byłem na obu spotkaniach integracyjnych naz zalewem Sulejowskim - sam je organizowałem - i Pana wysnute wnioski baaardzo mocno mijają się z prawdą. To, że kol. Artur i kol. Andrzej nie rozłożyli wędek nie było spowodowane pijaństwem jak Pan sugerujesz. Po prostu obaj woleli zająć się innymi sprawami a nie wedkowaniem. Sulejowskie integracje nie były nastawione jedynie na łowienie. Niestety nie działa już strona tinca.pl gdzie były opisane z fotorelacjami.
Zanim Pan coś napiszesz o czymś przy czym Pana nie było to radzę się porządnie zastanowić.
Pozdrawiam.
Zanim Pan coś napiszesz o czymś przy czym Pana nie było to radzę się porządnie zastanowić.
Pozdrawiam.
Mieszkam obok "wielkiej dziury", z której za ćwierć wieku będzie piękne jezioro