Forum sympatyków wędkarstwa

korzun04
19.10.2012 20:06:02
Lokalizacja: Nidzica
Posty: 659 #1033673
Witam... Nie było mnie kilka dni w sieci a tu taki mały młynek....zdziwionyzdziwiony Cóż mogłem się spodziewać tego, szczególnie po kilku postach na "fuje.pl",których część została chyba przez administratorów skasowana. Widzę też link do w/w tematu...lol. Jaki ten świat malutki, szczególnie w sieci.
Ale do rzeczy. Czuję się troszkę " wywołany" do odpowiedzi przez Panów @Stefa i@Artura123, notabene (chyba) mojego immiennika.
Panowie-spokojnie, macie oczywiście prawo do swego zdania. Jak każdy, my też. A że jest zasadniczo odmienne, trudno. Mówią że gdzie Polaków dwóch tam są 3 zdania. Coś widać w tym jest....oczko W jednaj kwesti się zgadzamy - że agro, prowadzone przes Państwo S. mówiąc delikatnie nie spełnia żadnych norm ludzi cywilizowanych.Mam na myśli "kurną" chatę w której miałem wątpliwą przyjemność wegetowaćpan zielony.Ponoć w domkach i "holendrze" było troszkę lepiej, tzn. że wyposażenie było lepsze. Brud niestety był taki sam.

Gdy trafiłem na stronkę o Szlamach,powiem szczerze- troszkę się "podjarałem".Była zrobiona bardzo profesjonalnie, robiła wrażenie.Do tego teren na kresach wschodnich, graniczący z Białorusią, jezoro "pełne"ryb.Wywnioskowałem niestety błędnie ,że gospodarze są nastawieni na wędkarzy.Niestety, zapomniano dopisać kilka szczegółów, mogę podpowiedzieć jakich;
- że na jeziorze jest prowadzona gospodarka sieciowa, a to co ucieknie z siatek jest dla wędkarzy
- jeżeli chcesz łowić z łódki, lepiej weź własne kotwice i linki
- mamy 2 fajne plastikowe łódki ale bez dopasowanych wioseł
- mam też kilka drewnianych łodzi, warto zabrać gumaki bo troszkę przeciekają
- jeżeli szanowny gościu chcesz mieć czysto w "kurniku" to sobie po przyjeździe posprzątaj,lecz pamiętaj że śmieci musisz zabrać ze sobą bo inaczej zabólisz skromne 15 złociszy za worek
- najlepiej gościu drogi, zabierz też ze sobą pościel,poduszkę, kołdrę.
- nie zapomnij o papierze toaletowym, środkach czystości, baterii do pilota
- warto też mieć ze 2 łapki na gryzonie,trutkę oraz kilka lepów, bo u Nas much jest tysiące
- packa na muchy GRATIS!!!
- jeżeli rybki nie biorą można zrobić zakup na miejscu np linek 16zł/kg

Może troszkę ironizuję lecz gdybym wiedział że właściciele "czeszą" siatkami wodę,nigdy bym tam nie pojechał.Mieszkam na Warmii, wędkuję na wodach "gospodarzonych" przez GR "Szwaderki". Prowadzą one rabunkowe odłowy. Lecz tu nie trzeba mieć "umiejętności" aby złowić kilka kilo ładnej płoci, krąpi, wzdręgi.Nie jest też większym problemem złowienie szczupaka, czy w nocy węgorza. Tydzień przed wyjazdem trafiłem 2czy 3 razy ładnych leszczaków do 1,5kg.Ten ostatni gatunek ryb lubię łowić najbardziej.Po zapewnieniach że leszczy na Szlamach jest baaardzo dużo i nikt go nie łowi postanowiłem że swoje przygotowania ukierunkowuje właśnie na tę rybę.Po cichu liczyłem na linka, dlatego zanęciliśmy ze szwagrem 2 miejscówki. Jedną na głęboczku 4.5m na leszcza, drugą wśród grążeli na 1,5 metrowej wodzie niedaleko ujścia Szlamicy. Jakie tego efekty były- napisane jest wyżej....

Jestem wędkarzem który nigdy nie odpuszcza.Echosonda pokazywała pojedyncze duże ryby- i takie były brania. Pojedyncze 1-2 na cały dzień.... Wypływałem na wodę 10 razy, 7 razy na Szlamy, jedno popołudnie spędziłem na Szlamicy, dwa razy "zdobywałem" Głębokie.Często wracaliśmy już po zmroku kierując się na lampę solarną,zamontowaną na przystani. Próbowałem łowić na wszelakie przynęty:białe kolorowe, pinka, dendrobena 1-4, rosówkę kuku, zwykłą, dipowaną, smakową,makaron pęczak,kanapkiitd. Nie brało nic, zarówno na głębokim, w toni, w grążelach, na spadkach, z gruntu.Po cichu nazbierałem kilka ślimaków z jeziora- lecz i tu doznałem porażki.Jezioro Głębokie zrobiło na mnie fajniejsze wrażenie. Cztery godziny biczowania we dwóch - efekt 2 wymiarki, większy ok 1.5kg, 3 króciaki i okonek. Wszystkie wzieły na wahadła, algę i morsa.Lecz czar prysł gdy przypłyneliśmy na 2 łodzie ze spławikami. Kilka uklejek,płotek i wzdręg w ok.10-12cm.... Porażka.
Jeszcze dziś zachodzę w głowę dlaczego kilkunastu wędkarzy wliczając to nas, oraz inny gości i miejscowych nie potrafiło złowić ryb. I nie mam tu na myśli jakiś okazów- ale kilkanaście płotek czy krąpiaków każdy z nas chyba potrafi złowić.Twierdzene że akurat w tym tygodniu co tam byliśmy ryba nie żerowała, jakoś do mnie nie przemawia... Wędkowałem na wielu jeziorach Warmii, Mazur,w okolicach Suwałk iAugustowa, nawet w niedalekich od Mułów Serwach w Suchej Rzecce.Nawet w akwenach totalnie wytrzebionych przez rybaków i kłusoli zawsze coś się złowiło.I nie przeszkadzało mi że akurat była w nocy "patelnia", wiał wiatr ze wschodu czy północy, spadło ciśnienie, padał deszcz, oraz różnego tego typu pierdoły.Jeszcze w życiu takiej wody nie spotkałem w której przez 7 dni ryba nie żerowała.

Moim zdaniem Szlamy są wędkarską "pustynią". Saharą... Piękny zakątek Polski, ze wspaniałą wodą , szkoda że przez głupotę i chciwośc ludzką, kolejne jezioro jest "martwe"..... Naprawdę szkoda....

Twierdzicie Panowie że jednak udaje Wam się połowić w w/w jeziorach.Widać znaleźliście sposób aby tę resztkę ryb co jeszcze pływa poławiać. Mój szacun. Ja nie znalazłem....

Przyjechałem tu aby POŁOWIĆ rybę. Mnie mięso rybie nie interesuje, większość ryb ląduje w wodzie. Jeżeli mam chęć coś wrzucić na patelnię to tylko nad wodą,pod małą wódeczkę. Ryba w domu mi nie smakuje, a w szczególności z zamrażalnika....

Jako konsument mam pełne prawo odnieść się do "Produktu"za który zapłaciłem, oferowanego przez Państwo S. Ja się zawiodłem.Szkoda kasy, nerwów i urlopu.Mnie on kosztował sporo wyrzeczeń.Gdyby nie towarzystwo wspaniałych ludzi urlop uznałbym za totalnie stracony. Jesteście Wielcy. Dziękuję Wam za to że nie daliści mi odczuć i nie obarczyliście mnie odpowiedzialnością za to iż namówiłem Was na takie bezrybne łowisko.Wyrzuty sumienia mam do dziś.... Emocje już pomału opadają....

Przysięgłem sobie że następną miejscówkę naszego spotkana w 2013roko sprawdzę wcześniej osobiście. Nawet gdybym miał jechać 500km. Bowiem Polaka dalej jest taka mentalność aby bliźniego "wydupczyć" bez mydła, jeżeli jest tylko taka możliwość.

Po wizycie na Szlamach czuję się dokładnie wydymany ....

Jeżeli jednak ktoś ma chęć jechać w tamte strony proponuję zbrać, namiot i koszyk na grzyby. Wędki wydają się zbędne...

Wodom cześc!


P.S. Jest to mój ostatni post w tym temacie. Nie będę się wdawał w polemikę- raz bo nie mam ochoty, dwa nie mam czasu. Właśnie się dowiedziałem że mój teść poważnie zaniemógł. Karetka zabrała Go kilka minut temu na OIOM do szpitala w Olsztynie.....
Aby pisać na forum musisz się zalogować !!!
rss · kontakt · załóż własne forum · TestHub.pl · darmowe ogłoszenia go24.pl · korzystasz z forum? wesprzyj projekt!