| Kazimierz i okolice Wspólne wędkowanie |
| U mnie sprawa odwrotnie wygląda. Klenie żrą mojego Lovec-Rapy Perch'a jak wściekłe. Czasem nawet przywalą w wielkiego sumowego Dorado Lake z przyponem 45cm Stanmara! Za to jazi ni w ząb. Wiem, że są, bo gruntowcy pokazywali siaty, ale ja nie złowiłem w życiu żadnej sztuki! Słowem - ani jednego jazia. Wstyd. W garażu gnije mi skoda pickup - na gaz. Od czasu gdy urządziłem nią Paryż-Dakar na polnej dróżce pod Raciborzem (wracając z ryb), nie jest zdatna do jazdy |