Pogratulować wszystkim co połowili.
Dziś o wschodzie słońca pognałem na Wawrzkowiznę dale trenować method feeder. Pogoda jak na wiosnę dość zmienna. Rano słoneczko, przymrozek i totalna flauta. Po rozpakowaniu się na awaryjnym stanowisku (moje zajęte było) zobaczyłem jak sąsiad wyjął przyzwoitego jazia tak 30+. U mnie dwa beania bez zacięcia. Poprawka zanęty - dołożyłem kleju - i dalej walka z nową metodą. Około godz ósmej ostre branie na przerobionym dorszowym pickerze na drgającą szczytówkę. Po krótkiej walce na brzegu melduje się karpik 38cm. Jako gatunek obcy trafił do siatki

. Kilka przerzutów zestawów i zmiana przynęt i ponad godzina ciszy. Zerwał się się wiatr i zaczął nieść śmieci co utrudniało łowienie.
Koło godziny jedenastej ładne branie i na brzegu ląduje jaź 30cm. Znów chwila spokoju i kolejne ale delikatne brania. Jaziki takie 20cm zaczęły atakować zestawy. Złowiłem jeszcze jednego jazia 25cm i leszczyka 27cm. Po za karpiem wszystkie ryby wróciły do wody. Karpia jako gatunek obcy

potraktowałem metodą C& reklamówka.
Ogólnie dzień udany i stwierdzam, że method feedr daje dużo frajdy z łowienia.
Jaziulec
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJAKarpik
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJALeszczyk
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA
Mieszkam obok "wielkiej dziury", z której za ćwierć wieku będzie piękne jezioro