Powlokło mnie dzisiaj za szczupakami na osadnik Piaski. miałem jechać razem ze starszą córką ale rano panna stwierdziła, że musi sie wyspać (8.00)

O 8.45 zameldowałem się nad wodą. Zarzuciłem żywcówki i do 14.00 miałem raptem cztery brania jakichś mikrusów. Zestawy miałem na większe sztuki uszykowane. W sumie zerwany jeden żywiec i trzy obdarte z łuski. Sąsiedzi podobnie. jak już ktoś wyją to niewymiarowego malucha.
Na osadniku zadomowiły się bobry. już widać pierwsze ślady ich działalności.
Z rana pojawiła się kontrola SSR z koła Górnik w swoim nowym autku. Na przyczepce mieli łodkę na na łodzi siatkę kłusowniczą zdjetą na osadniku Kamień. Osadnik wyłaczony z wędkowania po zarybieniu to kłusole grasują.
Mieszkam obok "wielkiej dziury", z której za ćwierć wieku będzie piękne jezioro